Właśnie wróciłem z treningu i leżę na łóżku. Życie jest do dupy, nigdzie wyjść, nic powiedzieć, z nikim się spotkać normalnie nie mogę, bo zaraz o mnie piszą....na cholerę mi to wszystko było. Chciałbym wrócić do swojego dawnego życia. Być prawdziwym nastolatkiem, który biega z imprezy na imprezę, mieć kochającą dziewczynę, a nie kobietę, która kocha Twoje pieniądze, w sumie to nawet gdybym teraz miał kochającą żonę, dzieci taki prawdziwy dom to może byłoby mi łatwiej, a tak? Jestem najlepszym piłkarzem świata, ale co mi po tym przyszło? Kobiety spotykają się ze mną tylko po to aby się wybić, jedna noc ze mną i są ustawione na kolejne miesiące czy lata, a ja wychodzę na debila, który bawi się kobietami. Kiedyś było mi łatwiej, ale teraz przybywa mi lat i zmartwień. Mam 24 lata do cholery, powinienem znaleźć miłość w końcu i zacząć budować rodzinę, a nie kolejny dom.
-Tak słucham?- odebrałem telefon, który właśnie dzwonił
-Cześć Cristiano- powiedział Marcelo, mój kolega z drużyny
-Cześć Marcelo, widzieliśmy się 20 minut temu, co się stało, że dzwonisz?
-A no bo wiesz, właśnie dzwonił do mnie nasz wspólny kolega z drużyny bardzo fajny, lubisz go i on bardzo chce nas zaprosić na grilla
-To dlaczego nie zaprosi? I dlaczego to Ty dzwonisz a nie on?
-Bo wiesz, on boi się ciebie o coś zapytać
-Mianowicie o co?
-Czy pożyczysz mu swojego grilla
-Nie ma sprawy, czyli idziemy na grilla tak?
-Poważnie? Zgadzasz się?- zapytał zdziwiony Brazylijczyk
-No, a czemu nie? Z miłą chęcią gdzieś wyskoczę i nawet dam Ci Marcelo w prezencie tego grilla
-Skąd wiesz, że to Ja?- oburzył się piłkarz
-Zawsze jak dzwonisz i coś chcesz pożyczyć to mówisz, że nasz wspólny kolega to chce dlatego już przywykłem, że nosisz tak durną ksywę jak "nasz wspólny kolega"nie powiem trochę długa i głupia ale jak kto lubi. To przyjdziesz sobie zaraz po tego grilla, czy przytargać Ci go i pomóc trochę w przygotowaniach?
-A mógłbyś przynieść?
-Spoko, to do zobaczenia
-Okej, być tak około 17 dobra?
-Nie ma sprawy
-Dzięki stary
-Do 17- powiedziałem po czym odłożyłem telefon i poszedłem się wykąpać
Godzinę później czyściłem swoje ulubione białe air maxy bo po ostatnim wyjściu troszkę się zbrudziły, a miałem ochotę i wizję stylówki z nimi w roli głównej. Po tej jakże ciężkiej pracy wziąłem mojego grilla i poszedłem do kumpla. Wyglądałem pewnie dość dziwacznie "Cristiano Ronaldo ciągnący grilla na kółkach przez pół ulicy" tak by pewnie brzmiał tytuł gdyby któryś z popaprańców zrobił mi zdjęcie i je opublikował
-Cześć bracie- krzyknął Marcelo idąc mi na przeciw
-No siemaneczko, z kim dziś imprezujemy?
-A teściówka przyjechała z teścikiem i grilla sobie bracie zrobimy
-Hola hola, chcesz mi powiedzieć, że mam siedzieć z Twoimi teściami?
-Nie
-Już myślałem
-Będziesz siedział ze mną i moim teściami
-Nieeee, jaja sobie robisz?
-Ten grill to był pomysł mojej żony nie mój, wybacz stary ale ja też ich tu nie zapraszałem, więc siądziesz grzecznie ze mną i razem przejdziemy przez te piekło
-Kurdeee...zapomniałem
-Co się stało
-Dziś mam spotkanie z managerem fuck
-Cristiano nieee
-Marcelo przepraszam, szybko to załatwię i wracam do Ciebie okej? Razem przejdziemy przez to piekło brachu,
-Ale szybko stary okej?>
-Jasna sprawa, do potem
No chyba go pogrzało, że wrócę i będę siedział z jego teściami mhm już to widzę, co innego jakby jego rodzice przyjechali to bym się nawet nieproszony wepchał na imprezę, bo jego tata jest odjazdowy, ale teściowie? Dziękuję bardzo idę spać
Była dopiero 17,30, a ja już grzecznie leżałem w łóżku. Po pół godzinie przeglądania telewizji uznałem, że no nie zasnę. Ubrałem bluzę i poszedłem na strych zrobić w końcu tam porządek.
Wszedłem schodami na górę i straciłem zapał do tych prac.
-Tu jest taki syf, ze do niedzieli stąd nie wyjdę, a jest poniedziałek- burknąłem sam do siebie i zabrałem się do pracy, czym szybciej zacznę tym szybciej skończę
Podczas przeglądania zawartości starych kartonów natknąłem się na album ze zdjęciami, ale nie były to zdjęcia z dzieciństwa czy z młodości. Były to zdjęcia z moją ukochaną. Była to moja pierwsza wielka miłość, dla tej kobiety zrobiłbym wszystko, lecz ona chciała tylko jednego, mianowicie wybić się moim kosztem. Zrobiłem z niej prawdziwą gwiazdę, a kiedy stała się już popularna to mnie zostawiła.
-A Ja głupi wciąż cię kocham-powiedziałem przejeżdżając palcem po fotografii.
Oglądałem dalej zdjęcia i uznałem, że chyba najwyższa pora się tego pozbyć. Wrzuciłem cały album do kosza z rzeczami do wyrzucenia i zacząłem sprzątać ponownie. Te zdjęcia trochę mnie zdołowały, bo po raz kolejny straciłem wiarę, że kiedykolwiek znajdę kobietę, która mnie pokocha i będzie chciała ze mną być za to jakim jestem człowiekiem, a nie jaki interes na mnie zrobi.
Po kilku godzinach sprzątania stwierdziłem, że na dziś wystarczy i pora iść spać.
Zszedłem na dół i kiedy przechodziłem przez korytarz na którym znajdują się lustra aż się wystraszyłem, byłem cały brudny z pajęczyn.
-No to kąpiel jak najbardziej wskazana stary -zaśmiałem się i poszedłem się umyć
Szybki prysznic, nowa koszulka, czyste bokserki no i można iść spać. Jutro czeka mnie ciężki trening gdyż za kilka dni ważny mecz wyjazdowy i muszę być w jak najlepszej formie.
~~~~~~~~
Wstęp już jest, mój zapał pełen energii do działania więc nie zawracam wam, ani sobie głowy bzdurami tylko wracam do pisania ciao :*
Była dopiero 17,30, a ja już grzecznie leżałem w łóżku. Po pół godzinie przeglądania telewizji uznałem, że no nie zasnę. Ubrałem bluzę i poszedłem na strych zrobić w końcu tam porządek.
Wszedłem schodami na górę i straciłem zapał do tych prac.
-Tu jest taki syf, ze do niedzieli stąd nie wyjdę, a jest poniedziałek- burknąłem sam do siebie i zabrałem się do pracy, czym szybciej zacznę tym szybciej skończę
Podczas przeglądania zawartości starych kartonów natknąłem się na album ze zdjęciami, ale nie były to zdjęcia z dzieciństwa czy z młodości. Były to zdjęcia z moją ukochaną. Była to moja pierwsza wielka miłość, dla tej kobiety zrobiłbym wszystko, lecz ona chciała tylko jednego, mianowicie wybić się moim kosztem. Zrobiłem z niej prawdziwą gwiazdę, a kiedy stała się już popularna to mnie zostawiła.
-A Ja głupi wciąż cię kocham-powiedziałem przejeżdżając palcem po fotografii.
Oglądałem dalej zdjęcia i uznałem, że chyba najwyższa pora się tego pozbyć. Wrzuciłem cały album do kosza z rzeczami do wyrzucenia i zacząłem sprzątać ponownie. Te zdjęcia trochę mnie zdołowały, bo po raz kolejny straciłem wiarę, że kiedykolwiek znajdę kobietę, która mnie pokocha i będzie chciała ze mną być za to jakim jestem człowiekiem, a nie jaki interes na mnie zrobi.
Po kilku godzinach sprzątania stwierdziłem, że na dziś wystarczy i pora iść spać.
Zszedłem na dół i kiedy przechodziłem przez korytarz na którym znajdują się lustra aż się wystraszyłem, byłem cały brudny z pajęczyn.
-No to kąpiel jak najbardziej wskazana stary -zaśmiałem się i poszedłem się umyć
Szybki prysznic, nowa koszulka, czyste bokserki no i można iść spać. Jutro czeka mnie ciężki trening gdyż za kilka dni ważny mecz wyjazdowy i muszę być w jak najlepszej formie.
~~~~~~~~
Wstęp już jest, mój zapał pełen energii do działania więc nie zawracam wam, ani sobie głowy bzdurami tylko wracam do pisania ciao :*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz